Michał Piotrowski: Zagraliśmy bardzo ambitnie
- Lubisz lodowisko w Jastrzębiu?
- (śmiech) Nie jest złe.
- Dla ciebie jest nawet bardzo dobre. W pierwszym meczu zdobyłeś jednego gola, a w piątek dołożyłeś dwa kolejne trafienia…
- Zgadza się. Poza tym znowu wygraliśmy w takich samych rozmiarach, bo za pierwszym razem też było 3:2. Przywozimy z Jastrzębia cenne trzy punkty.
- W końcówce było jednak bardzo gorąco. Nie dało się uniknąć niepotrzebnych emocji?
- Oczywiście, że się dało. Zdobyliśmy dwie bramki i prowadziliśmy 3:1, ale potem straciliśmy głupią bramkę. Dodatkowo graliśmy przez dwie minuty w osłabieniu, jednak udało nam się dowieźć korzystny wynik do samego końca. To najważniejsze.
- Obie drużyny stwarzały sobie sporo sytuacji…
- Ale świetnie, zarówno u nas, jak i w Jastrzębiu spisywali się bramkarze. Chciałbym też pochwalić cały nasz zespół, bo zagraliśmy bardzo ambitnie.
- Teraz czeka was odpoczynek od meczów…
- Dokładnie. Jest przerwa na reprezentację, więc będzie można spokojnie trenować i solidnie przygotować się do kolejnych spotkań w lidze.
Rozmawiał Dariusz Guzik
- (śmiech) Nie jest złe.
- Dla ciebie jest nawet bardzo dobre. W pierwszym meczu zdobyłeś jednego gola, a w piątek dołożyłeś dwa kolejne trafienia…
- Zgadza się. Poza tym znowu wygraliśmy w takich samych rozmiarach, bo za pierwszym razem też było 3:2. Przywozimy z Jastrzębia cenne trzy punkty.
- W końcówce było jednak bardzo gorąco. Nie dało się uniknąć niepotrzebnych emocji?
- Oczywiście, że się dało. Zdobyliśmy dwie bramki i prowadziliśmy 3:1, ale potem straciliśmy głupią bramkę. Dodatkowo graliśmy przez dwie minuty w osłabieniu, jednak udało nam się dowieźć korzystny wynik do samego końca. To najważniejsze.
- Obie drużyny stwarzały sobie sporo sytuacji…
- Ale świetnie, zarówno u nas, jak i w Jastrzębiu spisywali się bramkarze. Chciałbym też pochwalić cały nasz zespół, bo zagraliśmy bardzo ambitnie.
- Teraz czeka was odpoczynek od meczów…
- Dokładnie. Jest przerwa na reprezentację, więc będzie można spokojnie trenować i solidnie przygotować się do kolejnych spotkań w lidze.
Rozmawiał Dariusz Guzik
