Aktualność

Bez Słabonia

- Od kilku dni pobolewa mnie pachwina - wyjaśnia Damian Słaboń. - W nocy miałem promieniowanie, nie byłem więc na treningu, a udałem się do lekarza. Mam naciągniętego przywodziciela - dodaje.

Napastnika czeka teraz około tygodnia przerwy od treningów. - Chciałbym się jak najszybciej wyleczyć, bo przecież 29 i 30 grudnia jest w Gdańsku finał Pucharu Polski, na który zamierzam jechać - informuje Słaboń.

Dziś Comarch Cracovia zagra bez Damiana. - Wierzę, że chłopaki spokojnie sobie poradzą. Nie może być inaczej - uważa Słaboń, którego w kadrze zastąpi Łukasz Rutkowski.

DG