Aktualność

Kłys jeszcze wierzy

- Dziś nie trenowałem, jutro rano wyjadę na rozjazd i zobaczę, jak będę się czuł - przyznaje. Wyeliminowała go kontuzja kolana – ma naciągnięte wiązadła krzyżowe.

- Urazu nabawiłem się w czasie zgrupowania reprezentacji, a konkretnie podczas drugiego meczu towarzyskiego z Litwą. Nie jest to nic poważnego i liczę, że będę gotowy w bardzo szybkim czasie - uważa.

Kłysowi zależy na błyskawicznym powrocie do zdrowia, bo zdaje sobie sprawę, że rozgrywki wchodzą w decydującą fazę. - Można powiedzieć, że dopiero teraz zaczyna się sezon - tłumaczy.

W piątek i w sobotę (oba mecze o godzinie 18) Comarch Cracovia zmierzy się z JKH GKS-em Jastrzębie. - To beniaminek, ale nie należy go lekceważyć. Ten zespół potrafi grać w hokeja i ma w swoim składzie naprawdę niezłych zawodników - wyjaśnia Kłys.

DG