Aktualność

COMARCH CRACOVIA - ENERGA STOCZNIOWIEC g.19:15

Comarch Cracovia bez większych problemów poradziła sobie z JKH GKS-em Jastrzębie i do półfinału awansowała już po trzech spotkaniach. Za to aż pięć pojedynków potrzebnych było, by wyłonić drugiego półfinalistę. Ostatecznie Energa Stoczniowiec Gdańsk wyeliminował Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec, a o jego powodzeniu zadecydowały rzuty karne!

Gdańszczanie, choć nieco bardziej zmęczeni ćwierćfinałami, są optymistami. - Wydaje mi się, że z trzech drużyn, które grają oprócz nas w półfinale Cracovia leży nam najbardziej - mówi dla Sportowych Faktów czołowy strzelec drużyny, Maciej Urbanowicz.

- Dobrze, że gramy przeciwko Cracovii, bo pojawia się nutka nadziei, że możemy ją ograć - dodaje Urbanowicz. Energa Stoczniowiec niespecjalnie leży w tym sezonie hokeistom Pasów. Spośród siedmiu rozegranych dotychczas spotkań (jedno w ramach Pucharu Polski) podopieczni trenera Rudolfa Rohačka górą byli trzy razy (5:4, 2:1, 3:2) i czterokrotnie uznawali wyższość rywali (2:4, 3:6, 3:4, 1:4).

- Play-offy rządzą się swoimi prawami. Stoczniowiec napsuł nam w tym sezonie sporo krwi i zdajemy sobie sprawę, że te mecze również będą niezwykle ciężkie. Mimo to chcemy dać z siebie wszystko, pokazać dobry hokej i awansować do finału - mówi przed startem rywalizacji Andrzej Pasiut, drugi trener Comarch Cracovii.

W obu spotkaniach nie zobaczymy dwóch kontuzjowanych obrońców: Konrada Guzika (kłopoty z łękotką) oraz Tomasza Landowskiego (złamana ręka). - Urazy te są na tyle poważne, że obaj zawodnicy prawdopodobnie nie wystąpią już w tym sezonie - przewiduje Krzysztof Kozdronkiewicz, masażysta Comarch Cracovii.

Informacje o biletach na oba pojedynki znaleźć można w tym miejscu.

Zarówno dzisiejszy, jak i jutrzejszy mecz rozpocznie się o godzinie 19:15, a na naszej stronie śledzić będzie można tradycyjną relację live.

W drugiej półfinałowej parze Wojas Podhale Nowy Targ zmierzy się z GKS-em Tychy.

DG