Zwycięstwo hokeistów
Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)
1:0 Musial (Łopuski, Piotrowski) 32:53
2:0 L. Laszkiewicz (Kłys) 41:29
3:0 Pasiut (Łopuski, Musial) 60:00
Po pierwszej, raczej nudnej części spotkania hokeiści obu drużyn znacznie podkręcili tempo. Coraz więcej było składnych akcji zwłaszcza zespołu Pasów. Na efekty nie trzeba było długo czekać – w 33 minucie wynik spotkania otworzył David Musial.
Trzecia tercja to ambitna gra gości z Jastrzębia i dwie piękne bramki Comarch Cracovii. W pierwszych minutach pięknym strzałem popisał się Leszek Laszkiewicz, a że kibicować i grać należy do ostatniej sekundy udowodnił Grzegorz Pasiut pokonując bramkarza GKS-u równo z końcową syreną!
Po meczu komplementów pod adresem strzelca drugiej bramki - Leszka Laszkiewicza nie szczędził trener gości Wojciech Matczak: Gdybym miał takiego zawodnika w swoim zespole wynik byłby całkiem inny. Brakuje nam takich kompletnych hokeistów.
Tym samym podopieczni trenera Rudolfa Rohaćka zapewnili sobie miejsce w pierwszej szóstce oraz zrównali się punktowo z zespołem z Sosnowca. Teraz mogą spokojnie udać się na mecz do Torunia (piątek godzina 18:00) a potem zakończyć tę część sezonu z Ciarko KH Sanok (lodowisku przy Siedleckiego niedziela godzina 17:00).
PU
1:0 Musial (Łopuski, Piotrowski) 32:53
2:0 L. Laszkiewicz (Kłys) 41:29
3:0 Pasiut (Łopuski, Musial) 60:00
Po pierwszej, raczej nudnej części spotkania hokeiści obu drużyn znacznie podkręcili tempo. Coraz więcej było składnych akcji zwłaszcza zespołu Pasów. Na efekty nie trzeba było długo czekać – w 33 minucie wynik spotkania otworzył David Musial.
Trzecia tercja to ambitna gra gości z Jastrzębia i dwie piękne bramki Comarch Cracovii. W pierwszych minutach pięknym strzałem popisał się Leszek Laszkiewicz, a że kibicować i grać należy do ostatniej sekundy udowodnił Grzegorz Pasiut pokonując bramkarza GKS-u równo z końcową syreną!
Po meczu komplementów pod adresem strzelca drugiej bramki - Leszka Laszkiewicza nie szczędził trener gości Wojciech Matczak: Gdybym miał takiego zawodnika w swoim zespole wynik byłby całkiem inny. Brakuje nam takich kompletnych hokeistów.
Tym samym podopieczni trenera Rudolfa Rohaćka zapewnili sobie miejsce w pierwszej szóstce oraz zrównali się punktowo z zespołem z Sosnowca. Teraz mogą spokojnie udać się na mecz do Torunia (piątek godzina 18:00) a potem zakończyć tę część sezonu z Ciarko KH Sanok (lodowisku przy Siedleckiego niedziela godzina 17:00).
PU
