Znów mecz z Wojasem Podhale!
Każdy mecz jest inny - mówi o spotkaniu z Wojasem Podhale trener Comarch Cracovii, Rudolf Rohaczek. - Teraz oni będą gospodarzami, będą mieć wsparcie swoich kibiców, ale mimo to myślę, że zagramy w podobnym co w niedzielę stylu, czyli odpowiedzialnie z tyłu i nieźle w ataku. Byłoby dobrze, gdybyśmy lepiej wykorzystywali grę w przewadze oraz byli bardziej skuteczni - dodaje czeski szkoleniowiec.
Mimo to Comarch Cracovia stanie przed bardzo trudnym zadaniem – Wojas Podhale, o ile na wyjazdach spisuje się w kratkę, o tyle we własnej hali gra bardzo dobrze. Przekonali się o tym choćby wicemistrzowie Polski, zespół GKS Tychy, który całkiem niedawno przegrał w Nowym Targu aż 3:7. - Nie mamy się czego bać. Nie wyjdziemy na lód przestraszeni, bo jedziemy do Nowego Targu grać swój hokej. Zobaczymy, jak do tego podejdzie przeciwnik - uważa Rohaczek.
W niedzielnym meczu w Krakowie hokeiści „Pasów” zagrali przeciwko Wojasowi Podhale trzema piątkami (choć w składzie były pełne cztery) i wszystko wskazuje na to, że tak samo będzie dziś w Nowym Targu. - Stare porzekadło mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia…ale zobaczymy - kończy tajemniczo trener Comarch Cracovii.
Mimo to Comarch Cracovia stanie przed bardzo trudnym zadaniem – Wojas Podhale, o ile na wyjazdach spisuje się w kratkę, o tyle we własnej hali gra bardzo dobrze. Przekonali się o tym choćby wicemistrzowie Polski, zespół GKS Tychy, który całkiem niedawno przegrał w Nowym Targu aż 3:7. - Nie mamy się czego bać. Nie wyjdziemy na lód przestraszeni, bo jedziemy do Nowego Targu grać swój hokej. Zobaczymy, jak do tego podejdzie przeciwnik - uważa Rohaczek.
W niedzielnym meczu w Krakowie hokeiści „Pasów” zagrali przeciwko Wojasowi Podhale trzema piątkami (choć w składzie były pełne cztery) i wszystko wskazuje na to, że tak samo będzie dziś w Nowym Targu. - Stare porzekadło mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia…ale zobaczymy - kończy tajemniczo trener Comarch Cracovii.
