Aktualność

Jastrzębski jest już zdrowy

- Miałem wysoką gorączkę, źle się czułem i trener powiedział mi, że będzie lepiej, jak zostanę w Krakowie i będę się kurował. Posłuchałem szkoleniowca i nie pojechałem do Torunia - mówi Mariusz Jastrzębski.

Infekcja szybko minęła i obecnie „Jastrząb”, jak o napastniku mówią jego koledzy z drużyny, jest już gotowy do gry. - Lekarz powiedział mi, że teraz jest taki dziwny okres i żebym się tym nie przejmował. I rzeczywiście czuję się normalnie, ale czy zagram? To już decyzja trenera - wyjaśnia zawodnik „Pasów”.

Najbliższe spotkanie jest nie byle jakie, bowiem Comarch Cracovia zmierzy się z aktualnym liderem, GKS Tychy. Ta drużyna, która wygra, najprawdopodobniej zakończy rundę zasadniczą na pierwszym miejscu. - Ostatnio nie wiedzie się nam najlepiej i nie możemy przełamać naszej skuteczności. Myślę jednak, że się sprężymy i że pokonamy Tychy - uważa Jastrzębski.

DG